Chrzest kolonijny nie taki straszny

admin Post in Bez kategorii,Tags: , , ,
0

Pierwszemu samodzielnemu wyjazdowi dziecka na kolonie czy obozy młodzieżowe towarzyszy od zawsze jeden nieodłączny element, czyli chrzest bojowy. By stać się obozowiczem z krwi i kości, poczuć obozowego ducha, każdy uczestnik wypoczynku musi przejść prawdziwy kolonijny chrzest. Obozowy chrzest nigdy się nie powtarza, chociaż niektóre części tego rytuału prezentują się podobnie. Całość zależy od pomysłowości starszych obozowiczów, którzy wymyślają zadania dla „pierwszaków”. Zazwyczaj osoba, która znajduję się pierwszy raz na koloniach w czasie chrztu musi wykonać czynności, takie jak wypicie szklanki mleka, przesłodzonej herbaty, przesolonego kompotu bądź soku z cytryny z uśmiechem na twarzy jak też zjedzenie okropnych, niesmacznych potraw. Zupełnie innym zadaniem, jakie czeka na uczestników kolonii letnich, jest ubranie dziwnych strojów bądź wysmarowanie ciała różnymi lepkimi maziami lub kolorowymi farbkami, a następnie marsz w takiej postaci ulicami miasta bądź miejscowości wypoczynkowej. Ponadto, nierzadko możemy spotkać się na obozach młodzieżowych czy też koloniach z takimi zadaniami dla „nowych” obozowiczów jak pokonanie toru przeszkód w workach i na hulajnogach, przejście po pokrzywach i szyszkach czy też odgadywanie różnych przedmiotów po dotyku z zawiązaną przepaską na oczach. Kiedy obozy odbywają się and morzem, chrzest kolonijny kończy się z reguły kąpielą w morzu. Obowiązkową częścią każdego chrztu kolonijnego jest złożenie przysięgi, wcześniej ułożonej przez starszych kolonistów, której tekst jest trochę kompromitujący dla składającego przysięgę, jednak nie obelżywy. Aktualnie żadne obozy i kolonie młodzieżowe nie mogą się odbyć bez chrztu; wpisał się on mocno w tradycję wakacyjnych wyjazdów. Znaczna część obozowiczów wspomina go niezwykle dobrze, jako niesamowitą przygodę. Zresztą podczas takiego rytuału chodzi tylko i wyłącznie o wspaniałą zabawę i niezapomniane przeżycia, nie zaś o to by komuś wyrządzić przykrość, dlatego warto podchodzić do niego z dystansem.

« Prev: :Next »

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.